Pojawienie się na próbie zespołu Enslaved World
Po powrocie ze sklepu muzycznego odpakowałem zakupioną płytę, by po krótkim momencie zająć się jej przesłuchiwaniem . Zrobiła na mnie niemałe wrażenie. Absolutnie. Jestem pewny, że usłyszałem tam dawniej używane instrumenty, że już nie wspomnę o samym śpiewie, który zrobił na mnie spore wrażenie. Pojawiły się utwory, które przesłuchiwałem nawet kilkakrotnie . Czytając książkę o folklorze słowiańskim i słuchając „ Slavsya Rus”, „ Strela”, czy chociażby „ Goy Kupala” poczułem się dosłownie jak gdybym przeniósł się w czasie o jakieś tysiąc lat. Idealny nastrój. Kindze również się ta muzyka spodobała. Przed snem pojawiłem się przy laptopie. Momentalnie odezwał się do mnie Krzychu, który zaprosił mnie na próbę zespołu . Pomyślałem sobie a co mi tam . Uzgodniłem sobie z nim kiedy jest ta próba i gdzie ją przeprowadzają. W końcu poinformowałem Kingę o niej. Nazajutrz po pracy udałem się na wskazane miejsce. Próba odbywała się w piwnicy pod sklepem muzycznym Omy. Oma wydawał się o wszystkim wiedzieć . Stojąc bowiem w progu swego sklepu zapraszał mnie do środka. Otwierając drzwi szklane wlazłem do wnętrza. Oma powiedział, żebym wziął ze sobą wzmacniacz. Wziąłem co potrzeba , a następnie zszedłem na dół do piwnicy.

Na miejscu siedział już Krzysztof ze swoją gitarą, niejaki Marcin S., na którego wszyscy wołają Pejs i Łukasz Fabiański, który wymiata na basie. Miałem ocenić jak grają ewentualnie podpowiadając co jeszcze mogliby dorzucić do tego, a z czego zrezygnować. Zaczęli więc grać. To oczywiście ich pierwszy numer, którego stworzyli . Usłyszałem wyraźne wpływy zespołów grających muzykę gotycką, chociaż death metalowa miazga również się tam pojawiła. Zagrali więc parę utworów, z których spodobały mi się przynajmniej dwa. Z tego co usłyszałem chłopaki przymierzają się do grania bardziej atmosferycznych brzmień. Nie mam żadnych zastrzeżeń. Przyjemnie mi się słuchało . Doszlifują jeszcze parę kawałków i wezmą się za zarejestrowanie tego co stworzyli. Miło. Oma zszedł do nas z browarami. Po stuknięciu się piwkiem zaczęliśmy rozmawiać na temat muzyki. Pochwaliłem się, że całkiem niedawno zaintrygował mnie folk metal jako podgatunek. Oczywiście nie mogę pochwalić się jakąś większą wiedzą na ten temat, ponieważ dopiero co zacząłem przygodę z tą muzyka. Wieczorem powróciłem do domu.