Wyjazd do hurtowni – nieoczekiwany zbieg wydarzeń
Wróciwszy z powrotem z muzeum jedyną rzeczą na jaką miałem ochotę był wypoczynek . Dopadłem więc laptopa i słuchałem muzyki. Pisałem również z Krzychem i Łukaszem. Jak na moje kłopoty ze snem dość szybko dziś usnąłem . No i jakby nie patrzeć prawidłowo, dlatego, iż następnego dnia czułem się całkowicie wypoczęty. Kinga udawała się do pracy całkowicie bezstresowo. Sprostała w pełni zadaniu, któremu jej postawiono . W pracy byłem o tej samej godzinie co wczoraj. Praca dziś szła mi o wiele lepiej niż dnia wczorajszego. Narasta we mnie zapał do działania. Robota tak mi się paliła w rękach, że nie zwracałem ani trochę na czas . Upływał on bardzo szybko. Przynajmniej mi. W końcu nim się zajrzałem, była 15.00. W ciągu następnej godziny parę rzeczy się zdarzyło. W trakcie trwania tej godziny pan kierownik odebrał jakiś tajemniczy telefon po którym odezwał się do nas, iż jeden z nas ma po pracy jechać z szefem do hurtowni . Jak to zwykle bywa praktycznie każdy się wykręcał brakiem czasu. No i stało się. Trafiło oczywiście na moją skromną postać. Zważywszy wybór wykręcenia się mógłbym liczyć się z gęstą atmosferą, a nie mam przyjemności w takiej pracować . Kierownik dał znać, że szef siedzi na dole w samochodzie i mogę w ramach wyjątku szybciej skończyć pracę. Tak też i postąpiłem . Wraz ze szefem jechaliśmy w kierunku hurtowni, bo jak pan Sławomir uważał znam się na architekturze. Pewnie musiał mu ktoś powiedzieć o moich radach albo rozmowach. Kto wie czy nie kierownik. No więc wyruszyliśmy. Dowiedziałem się w aucie, iż szef pragnie wydzielić w budynku jakieś pomieszczenia na biura. Międzychód pod względem wielkości ustępuje o wiele bardziej Poznaniowi , gdzie dotarcie z punktu a do punktu b może zająć pół dnia dosłownie . Po 40 minutach znaleźliśmy się na miejscu.

Nie chciało mi się udawać więcej niż wiem, więc ledwo stanęliśmy przed wyborem materiałów jak zacząłem zachwalać konstrukcje szklane. Powiedziałem, że miejsce można wydzielić poprzez zastosowanie szklanych ścian działowych. Myślę, że zaakcentuje to prestiż ciągle rozwijającej się firmy . Powołałem się również na to, że świetnie będzie ten element pasował do zaistniałych drzwi szklanych. Wspomniane drzwi szklane są praktycznie wykonane z tego samego materiału co szklane ściany działowe. Patrzył na mnie ze zdumieniem. Sam już nie wiedziałem czy dalej kontynuować, lecz zaryzykowałem. Zacząłem mu otwierać oczy na fakt, że szkło klejone albo hartowane cechuje się wyraźną wytrzymałością , a także odpornością na uderzenia. O bezpieczeństwie tego materiału świadczy chociażby fakt, że właśnie z niego wytwarza się szyby antywłamaniowe bądź kuloodporne. Ponadto tłucze się tak by nie zranić osoby stojącej nieopodal rozsypując się na drobne oraz
tępe odłamki. Zaskoczyła mnie jego dziwna wręcz reakcja . Machnął ręką po czym powiedział, że mogą być i szklane ściany działowe, po czym poszedł złożyć na nie zamówienie. Niemożliwe – on jest bardziej konformistyczny ode mnie. Po upływie 10 min. odjechaliśmy. Podwiózł mnie pod dom całe szczęście.